czwartek, 8 sierpnia 2013

Rozdział siódmy

Gdy Niall poszedł do domu od razu się położyłam i zasnęłam. Następnego dnia wstałam bardzo wcześnie jak na mnie. Gdy otwarłam oczy na zegarze była godzina 7:30. To pewnie z nerwów. Bardzo zależało mi żeby chłopcy zgodzili się na mój wyjazd z nimi do Paryża.Zwiedziła bym tyle pięknych miejsc.
Wstałam z łóżka,ubrałam się i zrobiłam lekki makijaż. Byłam już głodna więc zeszłam do kuchni i zrobiłam sobie śniadanie. Gdy już zjadłam usiadłam przed telewizorem i zaczęłam oglądać jakiś angielski serial. Może pochwalę się Margaret wyjazdem do Paryża z One Direction? A właśnie jeszcze nie zadzwoniłam do Margaret. Od razu wzięłam telefon wybierając jej numer.
-Hej Meg.
-No hej Leah. Dlaczego nie zadzwoniłaś wcześniej?
-Przepraszam nie miałam czasu bo...-i w tej właśnie chwili uświadomiłam sobie żeby lepiej nic nie mówić Margaret bo jeszcze rozgada komuś i będę miała problemy. Nie to, że nie ufam Meg ale ona kocha się chwalić.
-Bo...??
-No bo miałam dużo spraw na głowie. No wesz zakupy,zwiedzanie i musiałam sie "rozeznać" w terenie.
-No tak masz rację. Kochana szkoda,że wyjechałaś. Tak tu pusto bez ciebie. Ja już odliczam dni do mojego przylotu do Anglii.
-Wiem co czujesz. Nikogo tu nie znam. Cały dzień siedzę sama w domu.
-A gadałaś z Alexem?
-Tak ale tylko chwlę. Był umówiony z kolegami.
-Nie wiem czy powinnam ci to mówić ale...
-Ale co? Margaret mów o co chodzi?-Byłam cała zdenerwowana. W myślach miałam czarny scenariusz.
-Pewne wiesz o tej imprezie u kolegi Alexa?
-No wiem. Co się wtedy wydarzyło?
-Alex cię zdradził. Byłam na tej imprezie z kuzynka i szukałam łazienki no i przez pomyłkę weszłam do jakiegoś pokoju gdzie Alex obściskiwał się z jakąś blondi.
-  Ale jesteś pewna że to był Alex?- i moje obawy sie potwierdziły.
-Tak jestem pewna. Leah bardzo mi przykro
-Dobra nie przejmuj się.
-Ale jest ok?
-Tak jest git. Przepraszam ale muszę kończyć.
-Spoko tylko nie rób niczego głupiego. Dobra to pa. Całuski.
Nie wierzę. On mnie naprawdę zdradził. Ale nie będę rozpaczać, mam super przyjaciela i niedługo pojadę do Paryża. Wystarczy tylko teraz zadzwonić do Alexa i zakończyć ten toksyczny związek. Albo lepiej napiszę sms. Nie chce mi się z nim gadać.

"Hej już wiem co się wydarzyło podczas imprezy. Wiem,że mnie zdradziłeś. Nie chcę mieć z tobą nic wspólnego.Najlepiej wykasuj mój numer i o mnie zapomnij.
                                                                                     Leah"

Mam go gdzieś. Nie będę się nim przejmować Kochałam go to prawda ale i tak już się pomiędzy nami nie układało i nie ma co udawać, że było wszystko dobrze. Nie będę płakać z tego powodu! On nie zasługuje na moje łzy. Raz już przez niego przepłakałam całe noce ale nie mam zamiaru tego powtarzać.

~2godz. później

Nudzi mi się samej w domu. Może pójdę na spacer? Tak spacer to dobry pomysł. Ubrałam buty,wzięłam torebkę i wyszłam na chodnik przed domem. To w którą stronę teraz? O pójdę do chłopaków. Czyli w prawo.Taki spacer dobrze działa na odreagowanie nerwów. Przez 2 godziny szłam sama zanim doszłam do domu przyjaciół. Drzwi otworzył mi Harry.
-Hej piękna.
-Cześć przystojniaku jest Niall?
-Wejdź zaraz go zawołam.
Weszłam do salonu. Zayn i Louis siedzieli przed telewizorem i grali w jakąś dziwną grę, a Liam  kibicował raz Louisowi,raz Zaynowi.
-Niall złaź tu szybko na dół! Leah przyszła!!!
Harry krzyczał tak głośno,że było go słychać w całym domu. Minęło kilka sekund i Niall był już na dole.
-Hej Niall.
-Hej. Co ty tu robisz?
-Nudziło mi się samej w domu i postanowiłam że wpadne do was.
-To możesz już wracać i zacząć się pakować do Paryża.
Z początku nie wiedziałam o co mu chodzi. Czy on mnie wyprasza z domu?! Ale gdy dotarło do mnie,że on mówi o Paryżu nie mogłam przestać się cieszyć.
-Do Paryża?! Na serio??Zgodzili się?
-No tak jedziemy juz pojutrze.
-Jej dziękuje chłopaki kocham was.
Przytuliłam każdego pokolei.
-Tobie najbardziej Niall.
Rzuciłam się na szyję Nialla i...
Pocałowałam go. Z pokoju usłyszałam dobiegające "uuu" chłopaków.
-Przepraszam nie wiem co mi się stało.
Znowu się cała zarumieniłam ale tym razem ze wstydu.
-Nie masz za co przepraszać.
-Niall odprowadzisz mnie do domu musimy pogadać.
 __________________________________________________________________________________

Proszę was komentujcie rozdziały bo bardzo zależy mi na waszej opinii.
Jeżeli macie jakieś propozycje jak maja się potoczyć dalsze losy Nialla i Leah piszcie w komentarzach.

3 komentarze:

  1. Jejku. Jejku. Jejku .!!!! Prooooszę daj następny rozdział.. Kocham Cię ... Mamusiu ; *
    Mam nadzieję, że wiesz kim jestem ....
    Córcia <333

    OdpowiedzUsuń
  2. Super rozdziały :) Czekam na kolejne :)

    OdpowiedzUsuń