poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Rozdział ósmy

Nie wierzę w to co się stało. Pocałowałam Nialla. Ale to co się stało już się nie odstanie.
-No to o czym chciałaś pogadać?
-O tym co się stało przed chwilą. Mam nadzieję,że to nic między nami nie zmieni,że nadal będziemy tylko przyjaciółmi.-Ewidentnie było widać jak Niall posmutniał.
-Przecież masz chłopaka.
-Niall proszę nie złość się. To,że cię pocałowałam to była oznaka mojej wdzięczności. Sama nie wiem co we mnie wstąpiło. Kocham cię ale jak przyjaciela. A co do chłopaka zerwałam z Alexem.
-Dlaczego co się stało?- Przechodziliśmy właśnie koło cukierni z której dochodził przepiękny zapach słodyczy.
-Może wejdziemy? Opowiem ci wszystko od początku.
-Ok.
Usiadłam na przeciwko Nialla. Jedząc przepyszną szarlotkę opowiedziałam mu o Angeli i o tej imprezie. Stwierdziłam,że potrafi słuchać. Jest bardzo kochany. Jego przyszła dziewczyna będzie miała szczęście.
-Tak mi przykro.
-Nie potrzebnie. Już kiedyś przeżyłam rozłąkę z nim i teraz też ją przeżyję.
-Jesteś bardzo dzielną dziewczyną.
-Dziękuję, a ty jesteś kochany- Wstałam z mojego miejsca i usiadłam koło Nialla przytulając się do niego.
-Chodźmy już. Muszę sie jeszcze spakować przecież po jutrze lecimy do Paryża.
-Myślałem,że zmieniłaś zdanie. Przez no wiesz.
-Ale to Paryż jak bym mogła odmówić. Chyba,że ty nie chcesz żebym leciała z wami.
-Skądże. Bardzo chce żebyś była tam z nami. Chłopaki by mnie zabili gdybyś nie leciała. Bardzo cię polubili.
-Naprawdę?
-Tak. Ciągle pytają się mnie kiedy znowu przyjdziesz to jest już męczące.
-Nigdy nie myślałam,że chłopcy z One Direction będą za mną tęsknić.-Wpadliśmy oboje z Niallem w śmiech.
Byliśmy już prawie pod moim domem.
-Dobra dalej już sama dojdę.
-Jak chcesz.
-Niall jesteś na mnie zły? Proszę odpowiedz mi szczerze.
-Nie, nie jestem na ciebie zły.
-Ale na pewno? Nie chciałabym żebyś się na mnie gniewał.
-Na pewno. Ja też bym nie chciał się gniewac na ciebie ani żebyś ty się gniewała na mnie.
-Obiecajmy sobie że bedziemy szczerzy w stosunku do siebie.
-Obiecuję, że będę mega szczery.
-Ja też obiecuję,że będę mega szczera i mam nadzieję że będziemy się przyjaźnić do końca życia.
-Też mam taką nadzieję. Dobra będę już wracał. Pa
-Do zobaczenia.
Do domu wróciłam już sama. Nie wiem dlaczego ale poszłam od razu do sypialni, położyłam się na łóżku i zaczęłam płakać. Nie miało to nic wspólnego z Alexem a z Niallem. Z godziny na godzinę czułam do niego coś więcej. To było to samo uczucie co w 2klasie liceum gdy poznałam Alexa. Jeszcze ten pocałunek... Przez te kilka sekund czułam się jak bym była w niebie. Byłam taka szczęśliwa. Ja się chyba... zakochałam!! Tylko co na to Niall? Czy on czuje to to samo? Sądząc po jego zachowaniu myślę,że coś   tam czuje do mnie, ale nie chcę ryzykować odrzucenia. Lepiej zachowam to w tajemnicy. Nie mogę dać po sobie poznać że kocham się w Niallu.
Nagle zadzwonił telefon. To Alex. Nie iem czy odebrać.  Odbiorę bo później może mnie nękać telefonami.
-Czego chcesz?
-Pogadać.
-My już nie mamy o czym gadać to koniec!
-To nie tak jak myślisz to była impreza i za dużo wypiłem.
-Ale mnie to nie obchodzi! Zdradziłeś mnie!!!
Musiałam się rozłączyć. Nie chcę więcej z nim gadać. Usunęłam jego numer z telefonu a zdjęcia pocięłam i spaliłam. Dobrze,że ciocia kupiła mi dom z kominkiem.

_____________________________________________________________________________________
Przepraszam,że musieliście tak długo czekać ale nie miałam czasu żeby dodać ;c Od razu informuję,że w środę wyjeżdżam i nowy rozdział pojawi się dopiero za tydzień albo za 2tyg. Postaram się jak najszybciej go napisać.




1 komentarz: