środa, 31 lipca 2013

Rozdział piąty

Weszliśmy do pokoju. Ja usiadłam na łóżku a Niall zaczął rozkładać materac obok łóżka.
-No to dobranoc.
-Dobranoc.-Przytuliłam Nialla i się położyłam Nie minęło nawet 5min. a ja już miałam nową myśl.
-Wiesz co Niall? - Oparłam głowę na ręcę.
-Co?
-Cieszę się, że jestem gapą.
-Dlaczego?
-Bo przez to,że nie umiałam otworzyć tej "magicznej szafeczki" poznałam ciebie z czego bardzo się cieszę.
-A ja poznałem moją przyjaciółkę.
-A ja przyjaciela forever! -Cmoknęłam Nialla w policzek i oparłam głowę o poduszkę.
-Chodźmy już spać ty moja przyjaciółko forever. -Zaśmiałam się jeszcze i poszłam spać.
Obudziłam się o 10 rano. Zeszłam na dół do kuchni. Nikogo już nie było. Na stole leżał list :

" Hej Leah pojechaliśmy na próbę.
                                      Zostawiam ci swoje klucze od domu które odbiorę od ciebie popołudniu.
                                                                       Nialler xx "

Poszłam na górę się ubrać. Niestety musiałam założyć te ubrania co miałam wczoraj. Poszłam do łazienki ogarnąć włosy i twarz. Nie było to zbyt łatwe mając przy sobie szczotkę rozmiarów mini i kilka podstawowych kosmetyków. No ale trudno. Uszykowana już do wyjścia zeszłam na dół po klucze,ubrałam buty i wyszłam. Żeby dotrzeć szybciej do domu wezwałam taksówkę.
Będąc już w domu szybko poszłam do mojej sypialni. Otworzyłam walizkę,wzięłam jakieś ciuchy i poszłam się przebrać. Zapomniałam że miałam zrobić zakupy. Ubrałam buty i poszłam do najbliższego supermarketu. Zrobiłam zapas lodówki na cały miesiąc.
Przyszłam do domu obładowana siatkami. Rozpakowałam zakupy,zjadłam śniadanie i postanowiłam, że zadzwonie do Alexa. Najlepszym wyjściem było zadzwonienie do niego na skype. Byłam bardzo podekscytowana rozmową z moim chłopakiem. Nie widzieliśmy się tylko 2 dni a ja już tęsknię.
Podłączyłam się pod skypea i spradziłam listę kontaktów. Jest! Alex jest dostępny! Od razu do niego zadzwoniłam.
Odebrał...

__________________________________________________________________________________

Przepraszam, że taki krótki :(



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz