Całą grupą poszliśmy do ekskluzywnego klubu,oczywiście ochroniarze byli z nami. Zdawało mi sie nawet, że widziałam Rihannę ale nie jestem pewna bo światła błyskał się tak bardzo,że nie było nic widać. Razem z Harrym podeszliśmy do baru po drinki. Ceny były niemal z kosmosu. Ledwie było mnie stać na butelkę wody.
-Harry ja nie mam tyle pieniędzy przy sobie.
-Spokojnie za to płacą sponsorzy. My nie płacimy za nic. 6 tequilli poproszę.
-No dobrze.
Łał nie muszę za nic płacić. Jakie to dziwne ale i też przyjemne uczucie.
Przez 5 utworów tańczyłam z Zaynem. Było fajnie ale ciagle spoglądałam na Nialla. Siedział sam przy barze.
-Hej co jest,dlaczego się nie bawisz?
-Nie mam humoru.
-Choć zatańcz ze mną.
-Nie dzięki.
-No chodź będzie fajnie.Przecież nie będziesz siedział sam całą noc.
-Dobra chodźmy
Udało mi się wyciągnąć Nialla na parkiet,teraz muszę się jeszcze dowiedzieć o co mu chodzi z unikaniem mnie.-Niall możemy porozmawiać??
-A o czym??
-O nas ale nie tutaj. Chodźmy gdzieś gdzie jest ciszej.
-Na Wieżę Eiffla?
-Jasne.
Szliśmy juz 15 min a żadne z nas nie raczyło się odezwać. Postanowiłam przełamać lody.
-Czy ty mnie unikasz?
-Nie, dlaczego tak myślisz?
-Niall proszę nie kłam mnie. Przecież widzę jak się zachowujesz, nie chcesz ze mną rozmawiać,nie odbierasz telefonów. A ja muszę ci coś ważnego wyznać.Trochę się bałam reakcji Niall ale muszę w końcu mu to powiedzieć.
~Na wieży~
-Dawno chciałam ci to powiedzieć bo chodzi o to że.... Kocham cię!
I wtedy poczułam jego usta na moich. Staliśmy tak prawie minutę.
-Ja też Cię kocham!
-Ale co z tą dziewczyną z kina?
-Skąd o niej wiesz?
-Chłopacy mi powiedzieli gdy przyszłam do ciebie porozmawiać.
-Ta dziewczyna to fanka. Kiedyś na twitter'rze obiecałem jej,że pójdę z nią do kina i dotrzymałem obietnicy.
-To dobrze. Już się bałam że...
-Ja kocham tylko Ciebie!! Unikałem cię bo bałem się odrzucenia.
Nie potrzebowałam dalszych wyjaśnień,musiałam go pocałować.
-To jak wracamy? Chłopaki zostali tam sami.
-Myślałem,że spędzimy trochę czasu razem. No wiesz we dwoje.
-To jak wracamy do hotelu.
-Chodźmy.
Do hotelu wróciliśmy taksówką. Chłopców jeszcze nie było. Poszłam z Niallem do mojego pokoju w razie gdyby wrócił Liam. Usiedliśmy na łóżku i zaczęliśmy....rozmawiać. Chcieliśmy sobie wszystko wyjaśnić,poznać się lepiej.. Niall zamówił szampana i truskawki w czekoladzie. Czułam się jak we filmach romantycznych. On jest taki kochany. Przy nim czuję się szczęśliwa i bezpieczna. Nie ma drugiej takiej osoby jak on.
Cudo <3 Cieszę się że wszystko ok :)
OdpowiedzUsuńDodaj next ! tak długo już czekam i codziennie wchodzę z nadzieję, że jest rozdział 12 a tu... nic ;c P.S. Jest Bosko *_____*
OdpowiedzUsuń